Tym razem spojrzymy na nowy event i podsumujemy stary.
W Secret of Southsun można jeszcze było zarobić na instancji w story mode - 1g w 10 minut, niestety tylko raz. Mam nadzieję, że wszyscy to zrobili, bo za późno napisałem ;p Dalej. Myślę, że najlepszym sposobem zarabiania było farmienie group eventów z buffem na MF. Rzeczy, w które zainwestowałem, czyli Karka Shells (mam około tysiąca) i Passion Flower (blisko setki) wręcz potaniały po evencie. Nie będę jeszcze nikogo przepraszał, bo stała się chyba rzecz, o której zapomniałem. Otóż podejrzewam, że wiele osób chciało zrobić dokładnie to samo co ja i sprzedać materiały po evencie. Duża ilość przedmiotów, które zostały zachomikowane, została wrzucona na rynek i stąd gwałtowny spadek ceny w kilku ostatnich dniach. Dlatego też mam zamiar poczekać, aż rynek się ureguluje i cena wzrośnie.
W skrócie - wybaczcie brak update'a o SoS, a Karka Shells i Passion Flowers lepiej jeszcze potrzymać. Przynajmniej moim zdaniem, w końcu nie jestem ekspertem.
Przechodzimy do Dragon Bash. A co w nim? Niewiele.
Jeśli chodzi o rzeczy związane z kasą, to mamy Moa Racing i smocze hologramy. Moa racing to typowy hazard, do tego drogi, bo 50s za zakład. Świetna zabawa po pijaku z gildią i jest potrzebne do wbicia achievementa. Nas mało interesuje, bo na każdym zakładzie tracimy średnio 6s, biorąc pod uwagę nagrody i prawdopodobieństwo wygranej. Ewentualnie można spróbować uzbierać na minipeta. Kosztuje to średnio 28g (może mniej, może więcej - bardzo dużo zależy od szczęścia). Ciężko powiedzieć, czy się to zwróci - minipet będzie raczej rzadkością i jeśli nie jest przypisany na konto, to pewnie będzie można na nim nieźle zarobić. Osobiście nie mam zamiaru ryzykować. W skrócie - jeśli nie chcesz minipeta i nie odkryłeś "systemu" - nie warto.
Hologramy - czyli "smoczki" na mapie. Średnio za zabicie mobków z hologramu mamy 2 Dragon Coffers. Tylko obserwacja, nie jestem pewien dokładnej szansy na drop. Dragon Coffer kosztuje obecnie 5s. Dużo pieniędzy schodzi na WP, ale ogólnie, jeśli sprzedajemy skrzynki, jesteśmy do przodu. Zakładając, że obskoczymy hologram co dwie minuty, to w ciągu godziny zarobimy około 3g. Polecam jak potrzeba wbić achievementa albo nie ma nic lepszego do roboty. Do tego większość z nas pewnie i tak otwiera skrzynki (ja otwieram), żeby zdobyć nowe skiny do broni albo skrzydła.
STANOWCZO ODRADZAM kupowanie skrzynek na TP. Ja wiem, że chcesz jak najszybciej wydropić ticket, ale poczekaj! Event dopiero się zaczął! Zbierzesz kupę skrzynek z samego zabijania mobków, w czasie normalnego grania. Nie trzeba się spieszyć, w końcu ticket na pewno wyleci.
Jeśli natomiast ktoś myśli o kupowaniu skrzynek i próbowaniu szczęścia z wydropieniem skrzydeł - też odradzam. Szansa jest tak nikła, a skrzydła tak tanie, że po prostu się nie opłaca. W większości przypadków taniej wyjdzie kupić skrzydła z TP, niż próbować wydropić ze skrzynek (chociaż moja dziewczyna wydropiła pierwszego dnia eventu, fartuch jeden). Skrzynki opłaca się otwierać tylko po to, żeby wyciągnąć ticket na nowe skiny broni. I tylko swoje skrzynki, nie kupione.
No, to by było tyle. Postaram się dopisać, jak pojawi się coś nowego. Dzisiaj powinna wyjść kolejna faza eventu, może będzie jakiś fajny sposób zarobku. Na razie!
Zarabiamy w GW2
czwartek, 13 czerwca 2013
piątek, 31 maja 2013
Daily! Monthly!
Robienie daily i monthly achievementów jest bardzo ważne jeśli chcemy zarobić w GW2. Daily zajmują około 20 minut, a monthly spokojnie można zrobić w jeden dzień. Jeśli chodzi o nagrody, to za daily dostajemy Jug of Liquid Karma, Mystic Coin, Laurel i 5s. Za monthly dziesięciokrotność (dwudziestokrotność Mystic Coins) tego. W miesiąc zarabiamy 40 Jugs of Liquid Karma, 50 Mystic Coins, 40 Laurels i 2g. Każdy Jug of Liquid Karma daje nam 4500 karmy, czyli w miesiąc zarabiamy 180k karmy. Jeśli użyjemy dzbanków razem z boosterem, to dostajemy 270k. Do tego Mystic Coins są warte ~4s na TP, więc mamy kolejne 3,2g. Do tego wszystkiego wchodzą laurki. Można za nie kupić itemy ascended i jest to bardzo dobre posunięcie, jak ktoś chce zacząć fraktale lv 10+. Jeśli jednak mamy już dość AR żeby ascended itemy brać z fraktali, możemy te laurki przeznaczyć na coś innego, na przykład na Heavy Crafting Bag. Wypadają z niego 3 losowe fine(niebieskie) matsy t6. Czyli Powerful Blood, Crystalline Dust, Elaborate Totem itp. Z doświadczenia wychodzi mi, że na każdej laurce zarabia się średnio 50s. Czyli 20g miesięcznie. Razem z resztą wyjdzie około 30g. Może nie jest to strasznie dużo w porównaniu z farmieniem CoF p1, ale wystarczy, że przeznaczymy na to 20 minut dziennie. No i nie musimy być "FULL ZERKER WARRIOR OMG!".
poniedziałek, 27 maja 2013
Karma!
Post będzie raczej krótki, ale ten sposób pozwala zarobić kilka g w 15 minut. Jeśli nie zbieramy karmy na legendarną broń, to zazwyczaj mamy jej sporo. I nie ma z nią co zrobić, bo karma armory nie mają fajnych statystyk. Zasadniczo są dwa sposoby, dzięki którym można zarabiać na karmie.
Uno! Idziemy do karma tradera w Orr (Straits of Devastation*, Malchor's Leap lub Cursed Shore) i kupujemy Lost Orrian Jewelry Box. Ile wlezie. Jedna skrzynka kosztuje 4,5k karmy. Jeśli chodzi o drop, to zapraszam tutaj. Wydając 200k karmy, zarobiłem ponad 3g i jeszcze odzyskałem 65k karmy. I to wcale mi się nie poszczęściło. Duża część zarobionej kasy to śmieci, które kosztują chyba 1,5g za stack. Jeśli się poszczęści, to zarobimy jeszcze więcej, bo mamy szansę na Lodestones. A taki Charged Lodestone kosztuje na TP ponad 3g.
*co do Straits of Devastation głowy nie dam
Dos! Ten sposób wymaga gotowania. I nie wiem, jak bardzo jest dochodowy. W każdym razie polega na kupowaniu składników za karmę i sprzedawaniu potraw na TP. Nie próbowałem, więc nie będę tłumaczył, bo tylko bym głupoty gadał. Ciekawych zapraszam do tematu na gw2guru. Pewnie da się na tym zarobić, ale pierwsza metoda jest prostsza, nie wymaga gotowania i zapewne szybsza.
Zachęcam przy tym do robienia daily i monthly. Daje nam to płynną karmę. Najlepiej te dzbanki chomikować i użyć dopiero jak mamy jakiegoś karma boosta, np. z gildiowego bannera albo communal bonfire. Wiem, że jest napisane, że boost dotyczy tylko karmy za eventy, ale to nieprawda. Boosty działąją też na liquid karma. No, na temat karmy to chyba wszystko.
Na razie!
Uno! Idziemy do karma tradera w Orr (Straits of Devastation*, Malchor's Leap lub Cursed Shore) i kupujemy Lost Orrian Jewelry Box. Ile wlezie. Jedna skrzynka kosztuje 4,5k karmy. Jeśli chodzi o drop, to zapraszam tutaj. Wydając 200k karmy, zarobiłem ponad 3g i jeszcze odzyskałem 65k karmy. I to wcale mi się nie poszczęściło. Duża część zarobionej kasy to śmieci, które kosztują chyba 1,5g za stack. Jeśli się poszczęści, to zarobimy jeszcze więcej, bo mamy szansę na Lodestones. A taki Charged Lodestone kosztuje na TP ponad 3g.
*co do Straits of Devastation głowy nie dam
Dos! Ten sposób wymaga gotowania. I nie wiem, jak bardzo jest dochodowy. W każdym razie polega na kupowaniu składników za karmę i sprzedawaniu potraw na TP. Nie próbowałem, więc nie będę tłumaczył, bo tylko bym głupoty gadał. Ciekawych zapraszam do tematu na gw2guru. Pewnie da się na tym zarobić, ale pierwsza metoda jest prostsza, nie wymaga gotowania i zapewne szybsza.
Zachęcam przy tym do robienia daily i monthly. Daje nam to płynną karmę. Najlepiej te dzbanki chomikować i użyć dopiero jak mamy jakiegoś karma boosta, np. z gildiowego bannera albo communal bonfire. Wiem, że jest napisane, że boost dotyczy tylko karmy za eventy, ale to nieprawda. Boosty działąją też na liquid karma. No, na temat karmy to chyba wszystko.
Na razie!
wtorek, 21 maja 2013
Najważniejsze - flipping
Skoro metody oszczędzania mamy już za sobą, to przechodzimy do zarabiania. W tym poście przerobię chleb powszedni robienia pieniędzy za pomocą TP. Flipping, czyli na nasze przekładanie, podmienianie. Flipping polega na kupowaniu tanio i sprzedawaniu drogo. Brzmi prosto i takie też jest. Co więcej, konstrukcja TP bardzo nam to ułatwia, pokazując wszystkie oferty kupna i sprzedaży dla każdego przedmiotu. Do rzeczy!
Jak flipujemy? Wchodzimy na TP, wybieramy interesujący nas przedmiot i sprawdzamy, za ile ludzie go sprzedają. Załóżmy, że znaleźliśmy miecz za 1g. Następnie należy pomnożyć tę cenę przez 0.85*. W tym przykładzie wychodzi nam 85s. następnie sprawdzamy oferty kupna. Jeśli są wyższe niż 85s, nie mamy czego tu szukać i przechodzimy do następnego przedmiotu. Jeżeli są niższe, to jesteśmy w domu. Można jeszcze policzyć czysty zysk, odejmując najwyższą ofertę kupna od tych 85s. Dla przykładu, powiedzmy że ludzie chcą kupić ten miecz za 75s. Nasz czysty zysk to 85s-75s, czyli 10s. Można jeszcze sprawdzić opłacalność transakcji - w tym celu należy podzielić czysty zysk przez najniższą ofertę sprzedaży i pomnożyć przez 100%. W naszym przykładzie mamy: 10s/100s=0.1 , a następnie 0.1*100%=10%. Na tej transakcji zyskujemy 10% zainwestowanego złota. I takich wyników należy oczekiwać. Prawda, zdarzają się przedmioty, na których można zarobić nawet 100% zainwestowanej sumy, ale w większości przypadków jest to 10%.
Następnie składamy ofertę kupna o 1c wyższą od najwyższej i czekamy, aż zamówienie zostanie wypełnione. Dalej sprzedajemy przedmiot po cenie najniższego sprzedawcy. W naszym przypadku kupujemy za 75s1c, a sprzedajemy za 1g.
Ważna rzecz - należy zapamiętać, za ile musimy sprzedać, żeby dalej mieć zysk. Jeżeli cena nagle spadnie, a my bez zwracania na to uwagi wystawimy przedmiot, tracimy pieniądze. Radzę zapisywać sobie wszystkie transakcje np. w Excelu, żeby nie zapomnieć.
*0.85 wynika z tego, że podczas sprzedaży przedmiotu płacimy 15% ceny jako działkę dla TP.
Co flipujemy? To, co się opłaca. Na opłacalność składają się dwie rzeczy. Po pierwsze - przedmiot musi być dochodowy, co zostało opisane w drugim akapicie. Po drugie - obrót towarem musi być dość duży; co z tego, że mamy na przedmiocie 100% zysku, skoro nikt nie będzie chciał go kupić? Dobrym wskaźnikiem obrotu jest ilość przedmiotów na TP. Jak jest mało, to i obrót jest mały. W drugą stronę niekoniecznie to działa, bo przecież mithrilu na TP jest w cholerę i jeszcze trochę, a kto próbował sprzedać mithril, ten wie, że zajmuje to kilka miesięcy.
Jeśli chodzi o konkretne przykłady, to mogę kilka podać, ale o wiele lepszymi wskazówkami są typy przedmiotów. W końcu jak wszyscy zaczniemy flipować ten sam przedmiot, to ceny się wyrównają i skończy się sielanka. Jedyny konkretny przedmiot o którym wiem, że jest dochodowy i jestem w stanie się tym podzielić, jest Khrysaor, the Golden Sword. Dobra cena, spory zysk, umiarkowana rotacja. Jeśli chodzi o typy przedmiotów, to bardzo polecam runy superior oraz farbki. Runy opłaca się raczej te popularne, czyli drogie. Mamy wtedy pewność, że zejdą. Dobrą inwestycją mogą być też przedmioty exotic i torby z materiałami. To tylko przykłady, zachęcam do szukania przedmiotów w innych kategoriach. Podałem akurat te, bo wiem, że można tam zarobić, a chcę dać jakiś punkt startowy. Coś, od czego można zacząć i nie mieć mętliku w głowie od ilości różnych przedmiotów. Innymi słowy - nie wiesz za co się zabrać, to poszukaj w tych kategoriach, o!
Porady:
-Inwestuj w kilka różnych przedmiotów. Na większą skalę nie sposób mieć dobry zysk z jednego przedmiotu. Do tego mniej ryzykujemy. Lepiej mieć po złotówce w każdej kieszeni, niż dychę w jednym miejscu ;p
-Nie inwestuj całej kasy. Pamiętaj, że potrzebujesz pieniędzy na wystawienie oferty sprzedaży na TP.
-Jeśli po jednym dniu Twoje zamówienie nie zostało spełnione - usuń je. Raz, że cena mogła ulec zmianie, a dwa, że pieniądze siedzą na TP i się marnują. Złożenie oferty kupna i jej cofnięcie nic nie kosztuje, ale TP pobiera opłatę za przedmiot z góry.
-Nie wydawaj pieniędzy, jak tylko zarobisz potrzebną Ci kwotę. Ja wiem, że bardzo chcesz w końcu kupić ten exotic, ale tracisz na nim cały swój kapitał. Zarabianie na TP ma to do siebie, że im więcej mamy forsy, tym więcej możemy zarobić.
No, to chyba wszystko. Spodziewałem się dłuższego posta, ale naprawdę nie wiem, co jeszcze mógłbym tu napisać. No nic - jak pojawią się pytania, to uzupełnię.
Na razie!
Jak flipujemy? Wchodzimy na TP, wybieramy interesujący nas przedmiot i sprawdzamy, za ile ludzie go sprzedają. Załóżmy, że znaleźliśmy miecz za 1g. Następnie należy pomnożyć tę cenę przez 0.85*. W tym przykładzie wychodzi nam 85s. następnie sprawdzamy oferty kupna. Jeśli są wyższe niż 85s, nie mamy czego tu szukać i przechodzimy do następnego przedmiotu. Jeżeli są niższe, to jesteśmy w domu. Można jeszcze policzyć czysty zysk, odejmując najwyższą ofertę kupna od tych 85s. Dla przykładu, powiedzmy że ludzie chcą kupić ten miecz za 75s. Nasz czysty zysk to 85s-75s, czyli 10s. Można jeszcze sprawdzić opłacalność transakcji - w tym celu należy podzielić czysty zysk przez najniższą ofertę sprzedaży i pomnożyć przez 100%. W naszym przykładzie mamy: 10s/100s=0.1 , a następnie 0.1*100%=10%. Na tej transakcji zyskujemy 10% zainwestowanego złota. I takich wyników należy oczekiwać. Prawda, zdarzają się przedmioty, na których można zarobić nawet 100% zainwestowanej sumy, ale w większości przypadków jest to 10%.
Następnie składamy ofertę kupna o 1c wyższą od najwyższej i czekamy, aż zamówienie zostanie wypełnione. Dalej sprzedajemy przedmiot po cenie najniższego sprzedawcy. W naszym przypadku kupujemy za 75s1c, a sprzedajemy za 1g.
Ważna rzecz - należy zapamiętać, za ile musimy sprzedać, żeby dalej mieć zysk. Jeżeli cena nagle spadnie, a my bez zwracania na to uwagi wystawimy przedmiot, tracimy pieniądze. Radzę zapisywać sobie wszystkie transakcje np. w Excelu, żeby nie zapomnieć.
*0.85 wynika z tego, że podczas sprzedaży przedmiotu płacimy 15% ceny jako działkę dla TP.
Co flipujemy? To, co się opłaca. Na opłacalność składają się dwie rzeczy. Po pierwsze - przedmiot musi być dochodowy, co zostało opisane w drugim akapicie. Po drugie - obrót towarem musi być dość duży; co z tego, że mamy na przedmiocie 100% zysku, skoro nikt nie będzie chciał go kupić? Dobrym wskaźnikiem obrotu jest ilość przedmiotów na TP. Jak jest mało, to i obrót jest mały. W drugą stronę niekoniecznie to działa, bo przecież mithrilu na TP jest w cholerę i jeszcze trochę, a kto próbował sprzedać mithril, ten wie, że zajmuje to kilka miesięcy.
Jeśli chodzi o konkretne przykłady, to mogę kilka podać, ale o wiele lepszymi wskazówkami są typy przedmiotów. W końcu jak wszyscy zaczniemy flipować ten sam przedmiot, to ceny się wyrównają i skończy się sielanka. Jedyny konkretny przedmiot o którym wiem, że jest dochodowy i jestem w stanie się tym podzielić, jest Khrysaor, the Golden Sword. Dobra cena, spory zysk, umiarkowana rotacja. Jeśli chodzi o typy przedmiotów, to bardzo polecam runy superior oraz farbki. Runy opłaca się raczej te popularne, czyli drogie. Mamy wtedy pewność, że zejdą. Dobrą inwestycją mogą być też przedmioty exotic i torby z materiałami. To tylko przykłady, zachęcam do szukania przedmiotów w innych kategoriach. Podałem akurat te, bo wiem, że można tam zarobić, a chcę dać jakiś punkt startowy. Coś, od czego można zacząć i nie mieć mętliku w głowie od ilości różnych przedmiotów. Innymi słowy - nie wiesz za co się zabrać, to poszukaj w tych kategoriach, o!
Porady:
-Inwestuj w kilka różnych przedmiotów. Na większą skalę nie sposób mieć dobry zysk z jednego przedmiotu. Do tego mniej ryzykujemy. Lepiej mieć po złotówce w każdej kieszeni, niż dychę w jednym miejscu ;p
-Nie inwestuj całej kasy. Pamiętaj, że potrzebujesz pieniędzy na wystawienie oferty sprzedaży na TP.
-Jeśli po jednym dniu Twoje zamówienie nie zostało spełnione - usuń je. Raz, że cena mogła ulec zmianie, a dwa, że pieniądze siedzą na TP i się marnują. Złożenie oferty kupna i jej cofnięcie nic nie kosztuje, ale TP pobiera opłatę za przedmiot z góry.
-Nie wydawaj pieniędzy, jak tylko zarobisz potrzebną Ci kwotę. Ja wiem, że bardzo chcesz w końcu kupić ten exotic, ale tracisz na nim cały swój kapitał. Zarabianie na TP ma to do siebie, że im więcej mamy forsy, tym więcej możemy zarobić.
No, to chyba wszystko. Spodziewałem się dłuższego posta, ale naprawdę nie wiem, co jeszcze mógłbym tu napisać. No nic - jak pojawią się pytania, to uzupełnię.
Na razie!
niedziela, 19 maja 2013
Zarabiamy, czyli nie tracimy
Dobra, skoro sprawy bieżące mamy za sobą na jakiś czas, możemy zająć się podstawami zarabiania. A najważniejszą podstawą jest ograniczenie wydatków. Szczerze, sam jestem zbyt leniwy, żeby się do wszystkiego stosować, ale jak pomyślę o ilości kasy, którą bym zaoszczędził, to aż głowa boli.
Po pierwsze primo, zbieramy z wrogów wszystko. Jest to o tyle łatwe, że starczy wcisnąć F i podnosimy cały drop z przeciwnika. Przestajemy podnosić dopiero jak brakuje nam miejsca w torbach, ale wtedy już warto udać się do merchanta. Z drugiej strony możemy wtedy być na fraktalach albo innej instancji i nie za bardzo jest jak sprzedać rzeczy. Może nie wszyscy o tym wiedzą, ale zawsze można zrzucić wszystkie "kolekcjonowalne" przedmioty do banku. W inventory klikamy koło zębate w prawym górnym rogu i wybieramy "deposit all collectibles". Do tego zawsze możemy sprzedawać rzeczy na TP. Sprzedaż nie wymaga podchodzenia do NPC, możemy to robić wszędzie i pozbyć się kilku rzeczy, które i tak chcemy sprzedać na TP.
Po drugie primo, skoro już o TP mowa - nie wypełniamy zamówień. Owszem, sprzedaż jest natychmiastowa, ale w niektórych przypadkach możemy stracić nawet połowę wartości przedmiotu. Lepiej sprzedawać po najniższej cenie sprzedających. I tak sprzedamy, a nie tracimy pieniędzy.
Czasami zdarza się, że ktoś wrzuci na TP przedmiot po mocno zaniżonej cenie tylko po to, żeby ludzie klikający sprzedaż po najniższej cenie wystawili przedmioty tanio. Taki osobnik kupuje potem te przedmioty za niską cenę i cieszy się z zaoszczędzonych pieniędzy.
Jeśli coś jest podejrzane, np. 1 ecto za 18s wystawione przez jedną osobę, warto sprawdzić, czy rzeczywiście tak się ceny mają. W tym celu należy "udać", że chcemy kupić ecto. Wyszukujemy ecto w TP, klikamy i widzimy rozkład ofert sprzedaży. Jeśli to samotne ecto jest tylko o kilka miedziaków tańsze niż reszta - nie trzeba się tym przejmować i można śmiało sprzedać po tej cenie. Jeśli jednak to ecto jest sporo tańsze od "peletonu", należy zapamiętać sensowną cenę (czyli tę zbliżoną do peletonu) i sprzedać po tej cenie.
Takie zagrywki są o tyle dziwne, że są ryzykowne (ktoś może po prostu wykupić to ecto i osobnik jest stratny, bo właśnie sprzedał ecto za 18s) i przekombinowane. Starczyło po prostu złożyć zamówienie. Jest spora szansa, że zostanie wypełnione, nic się za złożenie zamówienia nie płaci, no i po prostu wychodzi taniej.
Kolejna rzecz z TP, dotycząca tylko tych, którzy mają zrobione crafty. Jeśli mamy zamiar kupić/zrobić sobie sprzęt, a nie wiemy co bardziej się opłaca, z pomocą przychodzi nam moja ulubiona strona - gw2spidy.com. Wyszukujemy sprzęt, jaki nas interesuje, a strona pokazuje, które przedmioty/części opłaca się kupić, a które zrobić samemu. Zazwyczaj bardziej opłaca się craft, ale nie jest to regułą. Strona określa bardziej opłacalną opcję na podstawie bieżących cen na TP.
Po trzecie primo - podróże. Tego nie praktykuję, ale rzeczywiście można sporo zaoszczędzić. Jeśli jesteśmy w Orr, podróże między pobliskimi WP sporo kosztują. W takim przypadku należy ruszyć dupę i przebiec ten kawałek samemu. 3s w kieszeni, a może jeszcze natkniemy się na orichalcum i zarobimy dodatkowe 9s. Jeśli chcemy wrócić do Lion's Arch, wystarczy wejść do Heart of the Mists albo na WvW i przejść przez asura gate do LA. Całkiem za darmo.
Po czwarte primo - farbki. Ogólna zasada jest taka, że niezidentyfikowane farbki sprzedajemy, a interesujące nas kolory kupujemy z TP. Farbki to czysty hazard, a na hazardzie zarabiają kasyna. Lepiej być kasynem i sprzedawać farbki hazardzistom. Osobiście nie potrafię się powstrzymać i identyfikuję farbki. Tracę na tym, ale w przyszłości chcę mieć wszystkie dostępne barwy. No i oczywiście ten dreszczyk, że może polecieć Abyss.
Po piąte primo - salvage. Ilu graczy, tyle opinii na temat tego, co rozkładamy, co sprzedajemy, co w rzucamy na TP, a co do Mystic Forge. Najważniejsze jest, żeby nie używać drogich salvage kitów na zwykłe śmieci do rozbioru. Na to używam basic salvage kit (najtańszy, który ma 25 użyć), a na złote przedmioty używam najdroższego. Stosuję zasadę, że złote - salvage, exotic - TP, reszta - merchant. W Mystic Forge się nie bawię, bo zazwyczaj jest to strata pieniędzy, a legendarna broń jeszcze mnie nie interesuje.
Materiały zazwyczaj sprzedaję na TP, chociaż taki np. mithril wcale nie schodzi.
Nie wiem, czy to najbardziej zyskowny sposób, ale na pewno lepszy od sprzedawanie wszystkiego NPC.
Po szóste primo - podczas zbierania materiałów nie używamy najdroższych narzędzi do najtańszych materiałów. Po prostu po sprzedaży materiałów na TP jesteśmy stratni. Takie rzeczy możemy robić, kiedy chcemy szybko wbić daily gatherera i nie obchodzi nas strata kilku sreberek.
Po siódme primo, ultimo - nie kupujemy rzeczy niepotrzebnych. Rozumiem, każdy ma swój styl gry i dla niektórych (w tym dla mnie) liczy się wygląd postaci, ale za pieniądze, które przeznaczyłem na zakup pięciu kamieni do transmutacji na 80lv, mógłbym spokojnie kupić ze dwa przedmioty exotic. No, jeśli berserkera to jednego. Jeśli chcemy szybko być wykokszeni, a jeszcze nie jesteśmy, skupiamy się na kupowaniu na prawdę potrzebnych rzeczy.
To by było tyle. Zapewne większość graczy już te rzeczy wie, ale podstawy wyłożyć trzeba. Następny post będzie już o zarabianiu na TP, czyli o najbardziej lukratywnym i leniwym sposobie zarabiania forsy w GW2. Od razu ostrzegam, że sensowne zarabianie na TP wymaga sporego nakładu, ale zyskujemy zazwyczaj około 10% zainwestowanej kwoty. A skoro pieniądze leżą i nic nie robią, to mogą się ruszyć i trochę zarobić, podczas gdy my farmimy. Ale o tym później.
Na razie!
Po pierwsze primo, zbieramy z wrogów wszystko. Jest to o tyle łatwe, że starczy wcisnąć F i podnosimy cały drop z przeciwnika. Przestajemy podnosić dopiero jak brakuje nam miejsca w torbach, ale wtedy już warto udać się do merchanta. Z drugiej strony możemy wtedy być na fraktalach albo innej instancji i nie za bardzo jest jak sprzedać rzeczy. Może nie wszyscy o tym wiedzą, ale zawsze można zrzucić wszystkie "kolekcjonowalne" przedmioty do banku. W inventory klikamy koło zębate w prawym górnym rogu i wybieramy "deposit all collectibles". Do tego zawsze możemy sprzedawać rzeczy na TP. Sprzedaż nie wymaga podchodzenia do NPC, możemy to robić wszędzie i pozbyć się kilku rzeczy, które i tak chcemy sprzedać na TP.
Po drugie primo, skoro już o TP mowa - nie wypełniamy zamówień. Owszem, sprzedaż jest natychmiastowa, ale w niektórych przypadkach możemy stracić nawet połowę wartości przedmiotu. Lepiej sprzedawać po najniższej cenie sprzedających. I tak sprzedamy, a nie tracimy pieniędzy.
Czasami zdarza się, że ktoś wrzuci na TP przedmiot po mocno zaniżonej cenie tylko po to, żeby ludzie klikający sprzedaż po najniższej cenie wystawili przedmioty tanio. Taki osobnik kupuje potem te przedmioty za niską cenę i cieszy się z zaoszczędzonych pieniędzy.
Jeśli coś jest podejrzane, np. 1 ecto za 18s wystawione przez jedną osobę, warto sprawdzić, czy rzeczywiście tak się ceny mają. W tym celu należy "udać", że chcemy kupić ecto. Wyszukujemy ecto w TP, klikamy i widzimy rozkład ofert sprzedaży. Jeśli to samotne ecto jest tylko o kilka miedziaków tańsze niż reszta - nie trzeba się tym przejmować i można śmiało sprzedać po tej cenie. Jeśli jednak to ecto jest sporo tańsze od "peletonu", należy zapamiętać sensowną cenę (czyli tę zbliżoną do peletonu) i sprzedać po tej cenie.
Takie zagrywki są o tyle dziwne, że są ryzykowne (ktoś może po prostu wykupić to ecto i osobnik jest stratny, bo właśnie sprzedał ecto za 18s) i przekombinowane. Starczyło po prostu złożyć zamówienie. Jest spora szansa, że zostanie wypełnione, nic się za złożenie zamówienia nie płaci, no i po prostu wychodzi taniej.
Kolejna rzecz z TP, dotycząca tylko tych, którzy mają zrobione crafty. Jeśli mamy zamiar kupić/zrobić sobie sprzęt, a nie wiemy co bardziej się opłaca, z pomocą przychodzi nam moja ulubiona strona - gw2spidy.com. Wyszukujemy sprzęt, jaki nas interesuje, a strona pokazuje, które przedmioty/części opłaca się kupić, a które zrobić samemu. Zazwyczaj bardziej opłaca się craft, ale nie jest to regułą. Strona określa bardziej opłacalną opcję na podstawie bieżących cen na TP.
Po trzecie primo - podróże. Tego nie praktykuję, ale rzeczywiście można sporo zaoszczędzić. Jeśli jesteśmy w Orr, podróże między pobliskimi WP sporo kosztują. W takim przypadku należy ruszyć dupę i przebiec ten kawałek samemu. 3s w kieszeni, a może jeszcze natkniemy się na orichalcum i zarobimy dodatkowe 9s. Jeśli chcemy wrócić do Lion's Arch, wystarczy wejść do Heart of the Mists albo na WvW i przejść przez asura gate do LA. Całkiem za darmo.
Po czwarte primo - farbki. Ogólna zasada jest taka, że niezidentyfikowane farbki sprzedajemy, a interesujące nas kolory kupujemy z TP. Farbki to czysty hazard, a na hazardzie zarabiają kasyna. Lepiej być kasynem i sprzedawać farbki hazardzistom. Osobiście nie potrafię się powstrzymać i identyfikuję farbki. Tracę na tym, ale w przyszłości chcę mieć wszystkie dostępne barwy. No i oczywiście ten dreszczyk, że może polecieć Abyss.
Po piąte primo - salvage. Ilu graczy, tyle opinii na temat tego, co rozkładamy, co sprzedajemy, co w rzucamy na TP, a co do Mystic Forge. Najważniejsze jest, żeby nie używać drogich salvage kitów na zwykłe śmieci do rozbioru. Na to używam basic salvage kit (najtańszy, który ma 25 użyć), a na złote przedmioty używam najdroższego. Stosuję zasadę, że złote - salvage, exotic - TP, reszta - merchant. W Mystic Forge się nie bawię, bo zazwyczaj jest to strata pieniędzy, a legendarna broń jeszcze mnie nie interesuje.
Materiały zazwyczaj sprzedaję na TP, chociaż taki np. mithril wcale nie schodzi.
Nie wiem, czy to najbardziej zyskowny sposób, ale na pewno lepszy od sprzedawanie wszystkiego NPC.
Po szóste primo - podczas zbierania materiałów nie używamy najdroższych narzędzi do najtańszych materiałów. Po prostu po sprzedaży materiałów na TP jesteśmy stratni. Takie rzeczy możemy robić, kiedy chcemy szybko wbić daily gatherera i nie obchodzi nas strata kilku sreberek.
Po siódme primo, ultimo - nie kupujemy rzeczy niepotrzebnych. Rozumiem, każdy ma swój styl gry i dla niektórych (w tym dla mnie) liczy się wygląd postaci, ale za pieniądze, które przeznaczyłem na zakup pięciu kamieni do transmutacji na 80lv, mógłbym spokojnie kupić ze dwa przedmioty exotic. No, jeśli berserkera to jednego. Jeśli chcemy szybko być wykokszeni, a jeszcze nie jesteśmy, skupiamy się na kupowaniu na prawdę potrzebnych rzeczy.
To by było tyle. Zapewne większość graczy już te rzeczy wie, ale podstawy wyłożyć trzeba. Następny post będzie już o zarabianiu na TP, czyli o najbardziej lukratywnym i leniwym sposobie zarabiania forsy w GW2. Od razu ostrzegam, że sensowne zarabianie na TP wymaga sporego nakładu, ale zyskujemy zazwyczaj około 10% zainwestowanej kwoty. A skoro pieniądze leżą i nic nie robią, to mogą się ruszyć i trochę zarobić, podczas gdy my farmimy. Ale o tym później.
Na razie!
sobota, 18 maja 2013
The Secret of Southsun
Pierwszy post na temat. Zajmiemy się zarobkiem na obecnym evencie oraz poznamy pierwsze i najważniejsze narzędzie do handlu.
Secret of Southsun to event w Southsun Cove, czyli w obszarze dodanym w jednym z ostatnich eventów na poziom 80. Na czas SoS wszystkie postacie na tym terenie są skalowane na poziom 80, więc warto wejść nawet bez max lvl. W większości outpostów można znaleźć NPC ze złotą gwiazdką nad głową. Dokładniej dwóch takich NPC. Jeden daje buffa na Magic Find, drugi na Gold Find. Oba buffy dość pokaźne, ciężko powiedzieć który lepszy. Warto też wykonać 25 achievementów związanych z eventem, bo dostajemy za to plecki exotic. Nie sprzedamy, staty kiepskie, ale mają slot na infusion, więc zawsze miło. Dobra, do rzeczy!
1. Farmienie mobów - sposób stary jak świat, klepiemy potworki. Dostajemy sporo śmieci, materiały t5 i t6 oraz Karka Shells (tylko z Karek). O tyle wydajniejsze podczas eventu, że łapiemy bonusy od NPC. Nudny, ale pewny zarobek.
2. Farmienie materiałów - pomimo że to obszar na 80lv, mobów jest dość mało i można bez większych problemów je omijać. Na wyspie są 3 orichalcum ore, 3 ancient saplings i 3 blooming passiflora. Tak mi się wydaje, pewien nie jestem. Nie chodzi w każdym razie o to, by farmić materiały i wylogowywać się. Bardziej chodzi o to, że opłaca się trzymać wciśnięty ctrl i rozglądać się za nimi, gdy gdzieś biegniemy. Do tego dochodzi jeszcze passiflora, z której mamy szanse wyciągnąć Passion Flower. W przypadku blooming passiflora kwiatek dostajemy na pewno. Ów kwiatek wart jest obecnie ~20 sreberek. Nieźle. Przed eventem wart był 40-50s. Można założyć, że po evencie znowu podskoczy. Dlatego radzę te kwiatki zostawiać i chomikować. Nawet jeśli nie podskoczy, to nic nie tracicie. A sprzedawanie tych kwiatków teraz to po prostu wywalanie ich w błoto. Teraz powinno się pojawić pytanie - skąd ja wiem, ile kosztowały? Pamiętam wszystkie ceny, czy jak? Jeśli to pytanie się pojawiło, to świetnie. Otóż wiem to ze strony gw2spidy.com, która notuje ceny przedmiotów na TP, podaż oraz popyt. To jest to narzędzie, o którym wspominałem. Bardzo pomaga zaplanować kupna, sprzedaże i inwestycje. Wspomnę o nim jeszcze później, bo pewnie nie każdemu chciało się tyle czytać.
3. Group eventy - co jakiś czas pojawiają się eventy polegające na ubiciu championa. Zazwyczaj pisze się o nich na czacie mapy. Event taki trwa kilka minut, a w nagrodę dostajemy drop z championa oraz skrzynkę, w której jest Karka Shell oraz kilka śmieci, przy czym te śmieci mogą być rare, podobnie jak w skrzyniach od smoków. Niewielki zarobek, ale jak ktoś ma fart, to może nazbierać trochę ecto.
4. Crab toss - czyli rzut krabem. Mój ulubiony sposób zarabiania na evencie. Nie będę wchodził w zasady, powiem tylko że jeden mecz trwa 5 minut. Każdy uczestnik dostaje Karka Shell i losowy śmieć, a zwycięzca dostaje 5 Karka Shells i dwa losowe śmieci. Wychodzi na to, że można zdobyć od 12 do 60 Karka Shells i trochę śmiecia. Nieźle. Karka Shells są warte trochę ponad 2s, więc zarobić można 1,2g na godzinę.
Zara, zara! 2s to one są warte teraz! Wracamy to gw2spidy.com, wpisujemy Karka Shell i co widzimy? Przed eventem dochodziły nawet do 7s! Wynika z tego tyle, że nie należy teraz sprzedawać Karka Shells.
5. Hoarding - Jak nie sprzedawać, to trzymać. Albo i lepiej - kupować.
Teraz muszę jeszcze coś wyjaśnić - uważajcie na takie informacje. Jak ktoś mówi, że warto kupować jakiś przedmiot, to prawdopodobnie chce żeby ludzie wykupili ten przedmiot, zwiększając jego cenę. Taka osoba sprzedaje wtedy swoje przedmioty po zawyżonej cenie. Co ważne - taka cena jest sztuczna. Nikt tak na prawdę nie zapłaci tak dużo za przedmiot. Popyt zwiększył się tylko dlatego, że ludzie chcieli na tym przedmiocie zarobić. Zarabia jednak tylko kilka osób, które były na ten przekręt przygotowane. Stało się tak z cynamonem zaraz przed Halloween. Ktoś napisał, że ma przeciek z ANet i cynamon będzie do czegoś potrzebny na Halloween. On zarobił, reszta została z tonami cynamonu, który się nie sprzedaje.
Teraz znacie gw2spidy.com, możecie sami sprawdzić jak wygląda sytuacja. Jeśli nie chcecie ryzykować - nie kupujcie ani Karka Shell ani Passion Flower. Ale nie sprzedawajcie teraz, bo po prostu na tym tracicie. Ja regularnie kupuję te dwa przedmioty i farmię je na evencie. Pod koniec SoS chcę mieć ponad tysiąc Karka Shell i może stack Passion Flower. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, zarobię na tym 75g. Kupa forsy!
Dobra, odnośnie tego eventu to wszystko, może coś dojdzie w drugiej fazie. Radzę chomikować Karka Shells i Passion Flower, bo teraz warte są połowę tego co zwykle. Nie opłaca się natomiast inwestować w Passion Fruit - one są zawsze tanie. Jeszcze raz powtarzam, można to sprawdzić na GW2SPIDY.COM. Bardzo polecam stronkę.
Na razie!
1. Farmienie mobów - sposób stary jak świat, klepiemy potworki. Dostajemy sporo śmieci, materiały t5 i t6 oraz Karka Shells (tylko z Karek). O tyle wydajniejsze podczas eventu, że łapiemy bonusy od NPC. Nudny, ale pewny zarobek.
2. Farmienie materiałów - pomimo że to obszar na 80lv, mobów jest dość mało i można bez większych problemów je omijać. Na wyspie są 3 orichalcum ore, 3 ancient saplings i 3 blooming passiflora. Tak mi się wydaje, pewien nie jestem. Nie chodzi w każdym razie o to, by farmić materiały i wylogowywać się. Bardziej chodzi o to, że opłaca się trzymać wciśnięty ctrl i rozglądać się za nimi, gdy gdzieś biegniemy. Do tego dochodzi jeszcze passiflora, z której mamy szanse wyciągnąć Passion Flower. W przypadku blooming passiflora kwiatek dostajemy na pewno. Ów kwiatek wart jest obecnie ~20 sreberek. Nieźle. Przed eventem wart był 40-50s. Można założyć, że po evencie znowu podskoczy. Dlatego radzę te kwiatki zostawiać i chomikować. Nawet jeśli nie podskoczy, to nic nie tracicie. A sprzedawanie tych kwiatków teraz to po prostu wywalanie ich w błoto. Teraz powinno się pojawić pytanie - skąd ja wiem, ile kosztowały? Pamiętam wszystkie ceny, czy jak? Jeśli to pytanie się pojawiło, to świetnie. Otóż wiem to ze strony gw2spidy.com, która notuje ceny przedmiotów na TP, podaż oraz popyt. To jest to narzędzie, o którym wspominałem. Bardzo pomaga zaplanować kupna, sprzedaże i inwestycje. Wspomnę o nim jeszcze później, bo pewnie nie każdemu chciało się tyle czytać.
3. Group eventy - co jakiś czas pojawiają się eventy polegające na ubiciu championa. Zazwyczaj pisze się o nich na czacie mapy. Event taki trwa kilka minut, a w nagrodę dostajemy drop z championa oraz skrzynkę, w której jest Karka Shell oraz kilka śmieci, przy czym te śmieci mogą być rare, podobnie jak w skrzyniach od smoków. Niewielki zarobek, ale jak ktoś ma fart, to może nazbierać trochę ecto.
4. Crab toss - czyli rzut krabem. Mój ulubiony sposób zarabiania na evencie. Nie będę wchodził w zasady, powiem tylko że jeden mecz trwa 5 minut. Każdy uczestnik dostaje Karka Shell i losowy śmieć, a zwycięzca dostaje 5 Karka Shells i dwa losowe śmieci. Wychodzi na to, że można zdobyć od 12 do 60 Karka Shells i trochę śmiecia. Nieźle. Karka Shells są warte trochę ponad 2s, więc zarobić można 1,2g na godzinę.
Zara, zara! 2s to one są warte teraz! Wracamy to gw2spidy.com, wpisujemy Karka Shell i co widzimy? Przed eventem dochodziły nawet do 7s! Wynika z tego tyle, że nie należy teraz sprzedawać Karka Shells.
5. Hoarding - Jak nie sprzedawać, to trzymać. Albo i lepiej - kupować.
Teraz muszę jeszcze coś wyjaśnić - uważajcie na takie informacje. Jak ktoś mówi, że warto kupować jakiś przedmiot, to prawdopodobnie chce żeby ludzie wykupili ten przedmiot, zwiększając jego cenę. Taka osoba sprzedaje wtedy swoje przedmioty po zawyżonej cenie. Co ważne - taka cena jest sztuczna. Nikt tak na prawdę nie zapłaci tak dużo za przedmiot. Popyt zwiększył się tylko dlatego, że ludzie chcieli na tym przedmiocie zarobić. Zarabia jednak tylko kilka osób, które były na ten przekręt przygotowane. Stało się tak z cynamonem zaraz przed Halloween. Ktoś napisał, że ma przeciek z ANet i cynamon będzie do czegoś potrzebny na Halloween. On zarobił, reszta została z tonami cynamonu, który się nie sprzedaje.
Teraz znacie gw2spidy.com, możecie sami sprawdzić jak wygląda sytuacja. Jeśli nie chcecie ryzykować - nie kupujcie ani Karka Shell ani Passion Flower. Ale nie sprzedawajcie teraz, bo po prostu na tym tracicie. Ja regularnie kupuję te dwa przedmioty i farmię je na evencie. Pod koniec SoS chcę mieć ponad tysiąc Karka Shell i może stack Passion Flower. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, zarobię na tym 75g. Kupa forsy!
Dobra, odnośnie tego eventu to wszystko, może coś dojdzie w drugiej fazie. Radzę chomikować Karka Shells i Passion Flower, bo teraz warte są połowę tego co zwykle. Nie opłaca się natomiast inwestować w Passion Fruit - one są zawsze tanie. Jeszcze raz powtarzam, można to sprawdzić na GW2SPIDY.COM. Bardzo polecam stronkę.
Na razie!
O co chodzi
Witam, jestem Kraviec, albo inaczej Krrav Roughmane, bo tak nazywa się mój main w GW2. Na tym blogu postaram się umieszczać wskazówki/porady/metody a propos zarabiania golda w Guild Wars 2. Raczej jest to dla osób, które już grają, bo o samej grze pisać nie zamierzam.
OK, formalności załatwione, teraz jeszcze kilka słów na początek. Nie jestem bogaty w GW2 (przy sobie mam zazwyczaj mniej niż 10g), sam dopiero zaczynam bawić się w zarabianie, ale trochę wiedzy mam i chętnie przekażę. Będę publikował sposoby "stałe", czyli takie, które stosować można zawsze, oraz "czasowe", związane z eventami. Następny post skupi się właśnie na obecnym evencie, bo jest dużo do przekazania, czas ucieka, a podstawy normalnego handlu nie uciekną.
Na razie!
OK, formalności załatwione, teraz jeszcze kilka słów na początek. Nie jestem bogaty w GW2 (przy sobie mam zazwyczaj mniej niż 10g), sam dopiero zaczynam bawić się w zarabianie, ale trochę wiedzy mam i chętnie przekażę. Będę publikował sposoby "stałe", czyli takie, które stosować można zawsze, oraz "czasowe", związane z eventami. Następny post skupi się właśnie na obecnym evencie, bo jest dużo do przekazania, czas ucieka, a podstawy normalnego handlu nie uciekną.
Na razie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)